Artykuły

Jak prawidłowo korzystać z programu do zarządzania finansami osobistymi

Wielu osób sądzą, że śledzenia finansów domowych jest nudne i skomplikowane. Wprawdzie tak nie jest. Problem w tym, że większość nowicjuszy próbują to robić skrupulatnie i tracą dużo czasu na uwzględnienie mniejszych rozchodów. Oczywiście, szybko się czują zmęczeni i wnioskują, że księgowość domowa jest nie dla nich.

Krok pierwszy: rachunkowość domowa jest prosta

Ewidencjonowanie wszystkich mniejszych rozchodów to najbardziej rozpowszechniony błąd. Faktycznie, nie musisz wprowadzać wszystkich swoich rozchodów w szczegółach. Skup się na tym, co Cię naprawdę interesuje. Najpierw opanuj kilka istotnych kategorii (np. przeciętne rozchody na wyżywienie), regularne i stałe opłaty (czynsz, telefon, transport i pożyczki), rzeczy (odzież, mebla, naczynia), rozrywka (alkohol, kawiarnie, kino) oraz inne (wszystkie niezaplanowane koszty, takie jak prezenty). Ostatnie dwie kategorie potrzebują szczególnej uwagi, ponieważ musisz starannie kontrolować je i w miarę możliwości redukować. Oczywiście, nie da się łatwo zredukować wydatki na jedzenie, bo musiałbyś jeść mniej. Nie możemy zrobić tego, przynajmniej nie tak szybko.

Później, kiedy się trochę przyzwyczaisz do księgowości, będziesz mógł rozdzielić swoje wydatki na mniejsze. Na przykład podzielić jedzenie na istotnie i nieistotne, jak delicje, gumę do życia i Kolę. Kategorię „Rzeczy” można podzielić według tej samej zasady – niezbędne i mniej istotne (np. bezużyteczne zakupy impulsywne). Drugą kategorię – Nieistotne rzeczy - należy zawsze trzymać pod kontrolą i można nawet nieco zredukować, ale bez przesady, ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi ze swoją słabością. I tak dalej. Możesz dzielić kategorie bez końca, ale to już dla zawodowców w rachunkowości domowej. Początkujący muszą się skupić na kilku istotnych kategoriach.

Mit pierwszy – trzeba monitorować każdy grosz. To czasochłonne, nudne i męczące, ale bez tego się nie da.

Faktycznie, to nie jest prawdą. Musisz kontrolować duże wydatki, korzystając z 4-5 kategorii podstawowych, nie więcej.

Więc obalimy mit numer jeden. Wracasz do domu z zakupów w jakimś Realu z paragonem na metr. Czy musisz poświęcić wieczór na wprowadzanie tego paragonu do programu? Jasne, że nie. Określ podstawowe punkty rozchodów, np. kilka puszek piwa na wieczór i jeszcze flaszkę wódki na zbliżające się święta, jeden stołek do kuchni i dużo jedzenia. Dobrze pamiętasz to i bez paragonu. Dlatego wszystko, czego potrzebujesz – to kwota ogólna paragonu. Zresztą można ją łatwo otrzymać odejmując kwotę pieniędzy w portmonecie od kwoty pokazywanej przez program. Więc nie potrzebujemy nawet paragonu. Możemy łatwo obliczyć, ile dziś wydaliśmy, a wartość pary puszek piwa i flaszki wódki znamy na pamięć. Wartość stołka też pamiętamy – sprawdziliśmy przed zakupem (bo zdarza się dziś, że groszowa na pozór rzecz przed kasą zaczyna kosztować jak samolot). W końcu do programu wprowadzamy tylko trzy pozycje, a właśnie: alkohol, stołek i reszta (jedzenie). I nie jest straszne, że kupiłeś też skarpety, ale zapomniałeś i ta kwota znalazła się wśród jedzenia. Jak pokazuje praktyka, takie drobiazgi nie zniekształcają ogólnego obrazu. Po prostu nie zwracaj na to uwagi. Następnym razem kupisz zestaw śrubokrętów, wiertarkę i wyrzynarkę elektryczną, a w drodze do domu worek ziemniaków i, jasna rzecz, zapomnisz o ziemniakach i całą sumę wprowadzisz do kategorii „Rzeczy”.

Mit drugi. Zapomniałeś wprowadzić coś i wszystko poszło wspak.

Nieprawda. Wszystko w porządku, ponieważ ziemniaki kompensują skarpety. Zawsze. W pewnym stopniu zastępują jedne drugie.

Więc spędzimy kilka minut wieczorem, aby wprowadzić rozchody i przywrócić pełną kontrolę nad swoimi pieniędzmi. Dobrze, prawda? Jednym dobrym przyzwyczajeniem więcej – a właśnie liczyć pieniądze raz na tydzień i sprawdzać je ponownie w programie. Jeśli te dwie kwoty są rozbieżne, spróbuj przypomnieć, co jeszcze kupowałeś w tym tygodniu, i popraw bilans. Z reguły, nieuwzględnione rzeczy – to jedzenie i rozrywka (guma do żucia, Kola i piwo). Te dwie kategorie – to czarna dziura, w której musisz szukać zaginionych pieniędzy.

Krok drugi: Planowanie

Musisz skupić się na planowaniu przyszłych wydatków, a nie na skrupulatnym wprowadzeniu mniejszych wydatków do swojego osobistego menedżera finansowego. To jest najważniejsza i najciekawsza część księgowości domowej.

Planuj wszystko. Wyobraźmy, że na przykład nadeszła zima i Twoje stare buty są zniszczone, a kurtka też już nieprzydatna. Więc musisz nabyć nową parę butów i kurtkę na kolejną zimę. Wprowadź kurtkę i buty do swoich rozchodów w programie na początek października, wskaż orientacyjną kwotę – i nigdy nie znajdziesz się w letnim obuwiu pod pierwszym śniegiem zimowym.

Mit trzeci. Prowadzenie rachunkowości oznacza odnotowywanie wszystkich rozchodów i tyle

Nie zupełnie. Planowanie rozchodów – to o wiele ważniejsza część. Właśnie planowanie nie pozwoli Ci nieoczekiwanie pozostać bez pieniędzy w najbardziej kłopotliwej chwili.

Planuj wszystko. Wkrótce będziesz miał kryształowo czysty obraz swojej sytuacji finansowej, tak bieżącej, jak tez przyszłej. Zobaczysz, jak dużo wolnych pieniędzy masz teraz, jak dużo możesz odłożyć na urlop, jak dużo wydasz w bliższej przyszłości. Nie wystarcza? Liczyłeś, że z łatwością zaoszczędzisz na urlop na wyspach latem? Wyjście jest – weź pożyczkę i leć na Malediwy, zapominając o wszystkim, przecież wypłacać pożyczkę trzeba będzie później, a to jeszcze kiedy! Oczywiście, żartujemy. Pożyczka na urlop – to największy błąd finansowy, który można popełnić. Ale wyjście i tak jest. Przejdźmy do kolejnego rozdziału.

Krok trzeci: Cięcie wydatków

Więc teraz trzymamy rękę na pulsie swojego zdrowia finansowego. Kontrolujemy wydatki i planujemy przyszłość Nadszedł czas, by zredukować niepotrzebne koszty i tworzyć zapas na czarny dzień.

Mit czwarty. Żaden program nie pomoże wydawać mniej. Trzeba po prostu więcej zarabiać.

Łatwo powiedzieć – „po prostu”. Jak pokazuje praktyka, wynagrodzenie rośnie wolno, a rozchody – szybko. Niby zacząłeś więcej zarabiać, a pieniędzy dotychczas brak. Gdzieś uciekają. Cos z tym trzeba robić.

Jak już powiedziano na początku, zaczynamy dzielić większe punkty rozchodów na mniejsze. Jedzenie dzielimy na niezbędne i zbędne. W ten sam sposób postępujemy z ubraniami. Zaczynamy prowadzić ewidencję bardziej szczegółowo. To więcej roboty, jednak już opanowałeś program i wszystko robisz szybko – to będzie zajmowało Ci parę minut dziennie. Szybko odkryjesz, że większa część pieniędzy idzie właśnie na zbędne rzeczy. Im więcej rosną Twoje przychody, tym większa ich część będzie szła na marne. Przecież nie będziesz spożywał dwukrotnie więcej ziemniaków, jeśli Twoje wynagrodzenie wzrośnie dwukrotnie? Nie. Najpewniej kupisz jeszcze mięsa do ziemniaków – jaka rozrzutność! Co do mięsa – oczywiście – żartujemy. Jednak w każdym żarcie kryje się część prawdy.

Więc najpierw musisz wyodrębnić niepotrzebne rozchody, a następnie ich planowo zmniejszać. Nie jest to trudne, przecież znamy, szczerze mówiąc, że wiele rzeczy, które kupujemy, nie są nam wcale potrzebne. Nabyliśmy pod wpływem chwilowego impulsu, a później żałowaliśmy. O wiele łatwiej panować nad sobą, mając przed oczami wyraźny obraz swoich finansów (a najważniejsze – przerażającą kwotę wydaną na błahostki). Tu są tylko plusy – i pieniądze są całe, i nie musisz żałować. Dlatego niepotrzebne rozchody trzeba redukować, nie jest to bolesne, a nawet przyjemne. Przecież nie chcesz kupić osławiony piąty iPhone pozostając bez butów? A jeszcze odpocząć na wyspach przyszłym latem? To wszystko jest łatwe do zrealizowania, jeśli panuje się nad swoim stanem finansowym, planuje się i redukuje się niepotrzebne wydatki. Tylko trzy proste kroki.


Oto ostania rada. Oszczędzaj pieniądze. Bardzo ważne i pożyteczne jest mieć pewny zapas pieniędzy. Pozwoli to nabywać drogie rzeczy nie korzystając z kredytów. Można bez pośpiechu szukać nowej pracy, jeśli zostałeś zwolniony bądź rzuciłeś ją sam. Będziesz miał wystarczająco dużo czasu, by przestudiować mnóstwo wariantów i wybrać najlepszy. Zamiast czepiać się za pierwszy lepszy z niskim wynagrodzenie i złymi warunkami, bo po prostu nie masz pieniędzy i jeśli teraz nie znajdziesz pracy, nie będziesz miał co jeść. To jest bardzo smutna opcja, której należy unikać. A jeśli pojawi się szansa na rozpoczęcie biznesu ze znajomymi? Będzie przykro zmarnować ją tylko dlatego, że nie masz kapitału startowego. Zawsze miej pewny zapas wolnych pieniędzy, a otworzą się przed Tobą nowe perspektywy, których wcześniej nie zauważałeś.

Korzystam z Alzex Finance w ciągu ostatnich dwóch lat i jestem bardzo zadowolony z tego. Interfejs i układ wykresów i diagramów pozwalają mi na bardzo skuteczne śledzenie wydatków rodzinnych. Stanowczo zalecam ten program do kontroli wydatków dla wszystkich.

Artykuły

Grosz do grosza, a będzie kokosza

Czy próbowałeś kiedyś zaoszczędzić pieniędzy, unikając drogich zakupów – markowego ubrania, delicji, wyrobów jubilerskich – i po długich tygodniach „oszczędzania” odkryć, że wszystko schowanie do kieszeń gdzieś się podziało?

Program do kontroli wydatków pomoże pozbyć się zakupohoilizmu

Awans służbowy oferuje nam nowe możliwości, w tym też większe wynagrodzenie. Dla wielu osób dodatkowe finanse niespodziewanie stają się przyczyną uzależnienia od zakupów, znanego też jako zakupoholizm bądź shopoholizm.

Language

Help and support

Subscribe